Linia kolejowa Bydgoszcz - Gdynia jest paliatywem. Jest ona doraźnym załatwieniem palącej istotnie potrzeby. Doraźnym, lecz bynajmniej nie najkorzystniejszym dla Polski. Uspławnienie Wisły i budowa kanału węglowego Górny Śląsk - Toruń od razu wyznaczy połączeniu kolejowemu z morzem należyte stanowisko. Linia kolejowa obsługiwać będzie te tylko potrzeby, przy których koszt przewozu będzie znikomy w stosunku do wartości towaru - przewozić więc będzie ładunki terminowe. Całkowity zaś ruch eksportowy węgla i innych surowców odbywać się będzie Wisłą, Wisłą również iść będzie przywóz do Polski. I wówczas to Toruń będzie i być musi wrotami Polski ku morzu. Uspławnienie Wisły jest zagadnieniem nie tylko państwowego znaczenia. Z rychłym a pomyślnym załatwieniem tej palącej sprawy związane są losy przemysłu na Pomorzu. Bez przesady powiedzieć można, że rozwój tego przemysłu zależy od stanowiska, jakie nad Wisłą wyznaczy Toruniowi najbliższa przyszłość. Rolnictwo, które jest głównym motorem życia przemysłowego na Pomorzu, zawdzięcza to, że pod względem wydatności plonów zajmuje drugie w Polsce miejsce, wyłącznie intensywnej, nakładowej uprawie roli.
Utrzymanie tej intensywności na należytym poziomie jest najważniejszym zadaniem rolnictwa pomorskiego. Zadanie to już i w chwili obecnej trudne jest do spełnienia, rolnictwo zaś pomorskie przechodzi stały kryzys. Odległość od Zagłębia węglowego, a co za tym idzie wysokie stawki transportowe...
Te podstawowe gałęzie pomorskiego przemysłu mogą się utrzymać na poziomie przedwojennym tylko w tym wypadku, jeżeli Pomorze będzie mogło wyzyskać prerogatywy geograficzne, to jest bliskość morza i sieć dróg wodnych...
Toruń za czasów zaborczych traktowany był jako jedyne, centralne niejako wrota pomiędzy Wschodem, a Zachodem. Wisłą, a później zbudowaną w r. 1861 pierwszą linią kolejową łączącą ówczesną Rosję z Prusami, a przez nie z Zachodem, szedł cały niemal handel lądowy...
Copyright @ 2009 Toruń Moje Miasto.