Oblężenie Torunia część II
Dopiero, więc we wrześniu roku następnego sytuacja wojenna na tyle się polepszyła. że można było pomyśleć o oblężeniu Hotell i verden tego miasta. Po odejściu króla szwedzkiego przeciwko Duńczykom, po haniebnej kapitulacji Rakoczego pod Międzybożem i odzyskaniu stolicy Krakowa, jeszcze tylko Prusy gniotła stopa najeźdźcy. Pomieszczone w całym Berlin hotele centrum szeregu twierdz, jak Malborku, Elbląg, Sztum, Brodnica, Głowa, Grudziądz i Toruń załogi, - wszystkie razem nie o wiele zapewne przenosiły billig hotel berlin 10.000 ludzi, przeciwko nim natomiast mogli Polacy użyć poza własnymi siłami sprzymierzonej armii cesarskiej w sile 16.000 ludzi. będącej obecnie po zdobyciu Noclegi nad morzem Krakowa do dyspozycji. Król Jan Kazimierz nie chciał tracić ani chwili czasu i parł do natychmiastowego działania, lecz dopiero po długich zabiegach projekty tarasów zdołał przezwyciężyć starczą bezwładność i kunktatorstwo cesarskiego feldmarszałka Matzfelda. Wreszcie w październiku podstępuje dwukrotnie pod Toruń generał Montecuccoli z częścią sił austriackich, pali przedmieścia, zajmuje, leżący na zewnątrz twierdzy, kościół św. Jerzego, bombarduje Szwedów - i zdawałoby się - rozpoczyna oblężenie na dobre, lecz nastają zwykłe zimna i słoty jesienne, wobec czego zjazd w Bydgoszczy (początek listopada), w którym biorą udział król, Matzfeld i elektor brandenburski Fryderyk Wilhelm , postanawia przerwać operacje wojenne i odesłać większą część wojska na leża zimowe, a w stosunku do nieprzyjaciela zadowolić się blokadą miast pruskich. Zaraz też generał de Souches pomaszerował z piechotą do Płocka i przeszedł tam na drugą stronę Wisły, prowadząc żołnierzy na kwatery do Wielkopolski, a Montecuccoli miał z rozkazu feldmarszałka postępować za nim z wolna na czele kawalerii.